O mnie

Zwykle nie lubię mówić o sobie, ale postaram się, nieco z przymrużeniem oka, przybliżyć Wam moją pokręconą naturę i jak najlepiej ją zobrazować.

Zacznę od imienia, którym posługuję się na co dzień i które wyjątkowo nie jest w moim guście. Wybredny ze mnie człowiek. Rodzice, kierowani mrocznymi siłami, zdecydowali się na Agnieszkę. Urodziłam się w zimie i pewnie dlatego tak ją lubię.

Moją twórczość zaczynałam z czystą kartą nie dziedzicząc wyjątkowego talentu. Wszystko co potrafię lub wydaje mi się, że umiem jest efektem chęci, nauki, pracy i zamiłowania do piękna. Przypominają mi się epizody z dzieciństwa, które były zaczątkiem moich obecnych pasji. Choćby pamiętne pudełeczka z papieru, które sprzedawałam rodzinie przy każdej okazji czy tworzenie bransoletek z koralików wspólnie z koleżankami. Nie wspominając o pierwszych krokach w fotografii i wielu kliszach zapełnionych dziwnymi zdjęciami, z których rodzice byli tak zadowoleni. :D

Jestem posiadaczką skomplikowanej duszy, w której pełno przeciwieństw. Trzeba naprawdę chcieć, aby ją zrozumieć. Lubię nowe doświadczenia, ale kryje się to za warstwą pewnej nieśmiałości. Nie będąc bardzo towarzyską lubię rozmawiać, śmiać się i wygłupiać, a dla bliskich potrafię wiele zrobić. Swoją kreatywność odkrywam w nagłych przypływach weny, a inspirację czerpię ze wszystkiego co wokół. Lenistwo to moje drugie, już trafniejsze, imię. Dzięki niemu moje perspektywy na przyszłość nie wyglądają obiecująco choć liczne plany kłębią się w mojej głowie. Szybko się denerwuję i równie szybko dopadają mnie z tego powodu wyrzuty sumienia. Mimo tego wiadra samokrytyki potrafię być pozytywna i okazuję się, że to ja często wywołuję uśmiech na twarzy innych. Taka jestem.

Oprócz zainteresowań ujawnianych na blogu lubię czytać. Nie zawsze jednak było mi po drodze z książkami. Tym bardziej to dziwnie wiedząc, że moja mama czyta nałogowo, a ja zaraziłam się od niej dopiero kilka lat temu i to głównie za sprawą Harry'ego Pottera, którego nadal wielbię. Wyznaję zasadę, że jeśli serial nie znudzi mi się po trzech odcinkach, staje się moim ulubionym. Muzyki nie dzielę na gatunki. Słucham tego co trafi w głębiny mojej duszy. Gdy emocje z muzyką związane przepełniają moje ciało, zrywam się do tańca.


Lubię się śmiać. Śmiech jest najwierniejszym odbiciem duszy.