niedziela, 23 lipca 2017

554.


Stary pamiętnik, połamana muszelka, ulubiony pluszak z dzieciństwa czy liściki pisane na lekcjach w podstawówce, odkąd pamiętam zbierałam takie rzeczy i chowałam. Zostało mi to do dziś.
Trudno mi się rozstać z przeszłością. Kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa, spokojem, szczęściem. Pewnie dlatego, że jest znana i nie kryje w sobie tajemnic. Jednocześnie ciągłe życie przeszłością uniemożliwia nadejście tego co nowe. To również dotyczy ludzi, których mamy wokół. Są takie znajomości, które gasną z upływem czasu z różnych przyczyn, ale często je podtrzymujemy z myślą, że przecież kiedyś było dobrze choć wiemy, że lepiej dla nas byłoby się odciąć. Ci ludzie są jak te stare pamiątki chomikowane w pudełku na dnie szafy. Przypominają o dobrych chwilach i przesłaniają widoki na świeże doświadczenia. Cieszę się, że mimo mojego przywiązania do tego co było udało mi się rozstać z pewnymi osobami. Zawsze jest to szansa na rozpoczęcie czegoś nowego.




poniedziałek, 17 lipca 2017

553.


Czekałam cierpliwie cały weekend, aż przyjdzie wena na pisanie o czymś nieco ciekawszym niż moje piątkowe wojaże, ale chyba nic z tego. Widocznie od czasu do czasu musi się zdarzyć wpis o niczym. Siedzę z laptopem na kolanach popijając herbatę(po zimowej fascynacji kawą z karmelem przyszedł czas na próbowanie wszystkich smaków herbat) i licząc, że ten napój nieco mnie natchnie. Myśli odbiegają jednak w stronę planów o wyjazdach wakacyjnych, które jeśli będą udane to przyniosą zapewne motywację i do pisania, i do stworzenia(wreszcie) porządnego podróżnika. Tymczasem trzymajcie się!




poniedziałek, 10 lipca 2017

552.


Czasem zastanawiam się czy poruszać pewne tematy na blogu. W życiu też się tego obawiam, ale czy to przypadkiem nie oznaka zamykania się w sobie?
Dobrze jest móc wyrzucić z siebie emocje, te złe, nasze problemy i dylematy oraz te pozytywne, radości. Jeszcze lepiej jest mieć osoby, z którymi można się nimi podzielić. Na blogu jesteście to Wy - moi czytelnicy. Współtworzycie tą stronę, tak jak bliscy i przyjaciele mają udział w moim życiu. Czemu więc nie mówię im wszystkiego co mi leży na sercu? Powinno się wykluczać obawę niezrozumienia, w końcu to najbliźsi. Może więc to jakieś odczucie zarzucania ich swoimi problemami. Tak kryjemy w sobie myśli, które się kumulują i czekają na wybuch nie mając ujścia. Wszystko to działa negatywnie. Na naszą głowę i duszę oraz na kontakty z ludźmi. Samemu ciężko jest sobie ze wszystkim poradzić, a bliscy odczują, że nie jesteśmy z nimi do końca szczerzy co osłabi relacje. Dlatego więc apel, czasem naprawdę warto się otworzyć. Może to działać nie tylko pozytywnie, ale również pomoże odzyskać nasz wewnętrzny spokój.




niedziela, 2 lipca 2017

551.


Zostałam nominowana do zabawy Liebster Award, której celem jest odpowiedzenie na pytania zadane przez blogerki, od których ową nominację dostałam. Dziękuję Spalonej Artystce, Oliwii i W&M Jewellery. Myślę, że to dobra okazja do bliższego poznania mnie. 

Twój sposób na ochłodę to...? Jakikolwiek napój z kostkami lodu.
Ulubiona aktywność fizyczna? Rower, ewentualnie bieganie o zachodzie słońca.
Co(oprócz tego co robisz na blogu) jest Twoją pasją? Marudzenie się liczy?
Gdybyś mogła posiąść czyjeś umiejętności na jeden dzień, czyje by to były? Pan Holmes, zdecydowanie!
Czy hodujesz rośliny? Po tym jak uśmierciłam kaktusy, już nie. :')
Lubisz zwiedzać? Tak, poznawanie nowych miejsc jest świetne.
Czy nagminnie gromadzisz przedmioty związane z Twoją pasją i ich nie używasz? Udało mi się przystopować, bo i portfel i szuflady na tym cierpiały.
Jaką pogodę lubisz? Ciepłe wieczory oraz poranki gdy pada deszcz, a ja mogę długo leżeć pod ciepłą kołdrą.
Masz zdolności muzyczne? Raczej nie, chyba, że śpiewanie pod nosem się liczy.
Ulubiony owoc? Nie da się wybrać jednego.
Uważasz, że jak długo będziesz jeszcze blogować? Pisanie sprawia mi ogromną frajdę, więc myślę, że długo.
Co lubisz robić w wolnym czasie? Leżeć. Czy może być coś lepszego?
Jaka jest najgłupsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłaś? To cud jeśli zrobię zrobię coś mądrego. :')
Jakie jest Twoje marzenie? Podobno się ich nie zdradza, więc csii.
Czy lubisz pomagać innym? Tak, mimo, że nie zawsze potrafię.
Często chodzisz do kina? Raczej rzadko.
Lubisz wyróżniać się z tłumu? Zależy od dnia.
Jakiej muzyki słuchasz? Nie skłamię jeśli powiem, że wszystkiego. Nie dzielę muzyki na kategorie, lubię to co wpadnie mi w ucho.
Jakie filmy preferujesz? Supermoce, zjawiska nadprzyrodzone i romanse. Byle nie horrory!
Masz zwierzęta? Jakie? Oprócz kota w głowie mam psy. :')
Jaki jest Twój sposób na nudę? Spacer, tworzenie, ale często przygrywają z przeglądaniem telefonu.
Jaką moc chciałabyś posiadać? Czasem byłoby miło zatrzymać czas.
Jak spędzasz tegoroczne wakacje? Zgrabny balans między pracą i odpoczynkiem, obowiązkami i słodkim lenistwem.
Co skłoniło Cię do założenia bloga? Chciałam mieć swoje miejsce, w którym mogłabym dzielić się ze światem tym co tworzę.
Posiadasz jakieś talenty/pasje? Blog odzwierciedla pasje, talentów raczej nie posiadam lub są głęboko ukryte.
Ulubiony kolor? Obecnie róż.
Ulubiony serial? Każdy, którego obejrzę więcej niż jeden odcinek jest ulubiony. Ostatnio Riverdale.
Od jak dawna prowadzisz bloga? Ponad pięć lat.
Ulubiona książka? Nie mam ulubionej.
Grasz na jakimś instrumencie? Nie, marzę jedynie po cichu o skrzypcach.
Co według Ciebie jest najważniejsze w życiu? Odnalezienie swojego szczęścia.




wtorek, 27 czerwca 2017

550.


Spieszmy się kochać(i doceniać!) ludzi, bo tak szybko odchodzą. A często przyczyną odejścia jest to, że nie dostrzegamy ich wartości.
Sprawę znam z autopsji, jakby inaczej. Gdzieś kiedyś usłyszałam, że doceniamy, gdy stracimy i od tamtego czasu mam to zdanie w głowie. Człowiek taką już istotą jest, że potrzebuje drugiego człowieka. Żyjemy w grupach, mamy rodziny, przyjaciół, znajomych. Pomyślmy jednak chwilę czy nasi bliscy na pewno wiedzą, że są dla nas ważni? Czasem wydaje nam się, że skoro przeżyliśmy ze sobą wiele to wszystko jest jasne. Ale czy przypadkiem każdy z nas, choćby podświadomie, nie pragnie usłyszeć dobrego słowa od bliskiej osoby? Dlaczego więc samemu nie wyjdziemy z inicjatywą? O każdą relację trzeba dbać i to nie tylko na początku jej stażu. Nie można dopuścić by zaniedbanie doprowadziło do utraty drugiego człowieka. Otwórzmy oczy zanim stracimy szansę.