niedziela, 22 października 2017

567.


Mijam się z jesienią. Dostrzegam ją kątem oka gdzieś za szybą będąc w rozjazdach. Wśród zieleni wyłapuję inspirujące brązy. Biegam tu i tam, a ciepłe promienie słońca ledwie zdążają muskać moją twarz. W wolnych chwilach trafiam na piękną deszczową pogodę, która znowu zaczyna się panoszyć. Jak nigdy potrzebuję wszystkiego co słodkie w dawkach kilka razy na dobę. Osłodą dla duszy są również krótkie i dłuższe rozmówki. Jestem niczym wędrowiec, który na zmianę odnajduje i gubi ścieżkę, po której powinien iść, ale chyba tak ma być, nie ma u mnie miejsca na nudę i stałość. Drzewa robią to samo - stają się zbiorem zgrabiałych gałęzi, by zaraz znów tętnić życiem młodych pędów. Kończąc w temacie drzew i jesieni zostawiam Was z garstką przypadkowych migawek.













niedziela, 15 października 2017

566.


Nie umiem zmienić raz podjętej już decyzji. Nawet jeśli ta zmiana miałaby oznaczać coś lepszego. Uparcie trzymam się tej pierwszej wersji nie wierząc, że mogę iść inną drogą jeśli tylko tego zechcę. Pojawia się gdzieś we mnie blokada i wszelkie myśli co by było gdyby odrzucam jak najdalej od siebie. Czasem natrafiam na presję otoczenia oraz bliskich, ale nawet ich rad nie potrafię wysłuchać. Wszystko to bierze ze strachu przed dokonywaniem ważnych wyborów. Często wybieram te łatwiejsze opcje, bo obiór trudniejszej ścieżki mógłby nieść za sobą nieprzewidywalne skutki. A może wbrew wszystkiemu mój upór ostatecznie okaże się dobry? Na razie niech to pytanie będzie retorycznym.




niedziela, 8 października 2017

565.


Znowu odezwał się u mnie brak weny do pisania. Pojawia się ona głównie w stanach silnych emocji. Kłębiące się w głowie myśli to idealny napęd słowotoku. Tak nawiasem mówiąc dużą przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami tymi moimi małymi refleksjami. O wiele lżej na duszy się robi. Cieszę się też, gdy Wy udzielacie się w temacie. Każdy komentarz jest dla mnie ważny, bo zostawiacie mi cząstkę siebie. Niesamowicie cenię kontakt z ludźmi. Zwykła rozmowa daje mi wiele siły. Znacznie lepiej radzę sobie, gdy mam obok drugą osobę. Chwile samotności bywają nie do zniesienia. Może to małe uzależnienie, uzależnienie od więzi z ludźmi, ale co poradzić, gdy moja natura właśnie tego potrzebuje.




niedziela, 1 października 2017

564.


Czuję niemałe podekscytowanie, bo idzie nowe. Przede mną nieznane dotąd doświadczenia, ale widzę je w jasnych barwach. Październik zaczął się dla mnie pozytywnie, a wierzę, że taki początek dobrze wróży. Nie raz już się to u mnie sprawdziło. Patrzę na jesiennie słońce przez różowe okulary z nadzieją, że ten stan szybko mi nie minie. A jak Was powitał nowy miesiąc?





niedziela, 24 września 2017

563.


Mój obecny czas dzielę między poszukiwanie i oczekiwanie. Pragnę być wreszcie w miejscu, w którym wszystko będzie w porządku. Muszę poczuć ustatkowanie i pewną dozę bezpieczeństwa. Skupiam się na priorytetach dorosłego życia, ale z utęsknieniem wypatruję dziecięcej beztroski. Chcę mieć czas oraz spokojną głowę, aby dłubać w modelinie, pleść bransoletki i wymyślać coraz to nowsze tła do fotografii. Ale tak łatwo to nie ma, jutro poniedziałek, znów trzeba wstać, by zacząć nowy tydzień.




niedziela, 17 września 2017

562.


Kiedy czujesz się naprawdę dobrze? Gdy możesz bez pośpiechu leżeć w świeżej pościeli. Gdy bez konsekwencji odkrywasz nowe smaki czekolady. Gdy wkładasz idealnie leżące na tobie dżinsy. Kiedy owijasz włosy wokół palca z paznokciami pomalowanymi piękną czerwienią. Gdy chłoniesz zapach niepozornych, a ulubionych perfum. Gdy w blasku księżyca ogrzewa cię ciepło nie twojej kurtki. W tych momentach potrafisz wierzyć w szczęście, masz nadzieję na dobrą przyszłość oraz nieidealnie idealne życie.




niedziela, 10 września 2017

561.


Ostatni tydzień wlecze mi się niemiłosiernie czego przyczyn doszukuję się w nadchodzącej jesieni, która dała właśnie o sobie znać. Wszystko co działo się w minionych dniach oglądam jakby w zwolnionym tempie. Każda kropla na szybie spływa leniwie. Każda myśl krąży bez pośpiechu po mojej głowie. Z jednej strony to relaksujące, z drugiej taka bezczynność niezwykle męczy. Dzisiejszy dzień pełen słońca i ciepła daje nadzieję, że to jeszcze nie czas spochmurnieć tłumacząc się zbliżającymi miesiącami. Niech lato trwa, a w naszej głowie nigdy nie ustaje!




poniedziałek, 4 września 2017

560.


Bardzo lubię, gdy wszystko jest w ładzie. Napawa mnie to spokojem. Porady typu czyste biurko równa się efektywniejsza praca wyjątkowo się u mnie sprawdzają. Może to głupie, ale cieszy mnie moment, gdy wszystko wokół jest jak być powinno. Ale to tylko moment. :'D Nieświadomie potrafię robić wokół siebie straszny chaos. No tak, ale mówię o tym, że stale coś rozlewam, robiąc ciasto rozsypuję wszędzie mąkę, gubię kosmetyki i biżuterię, które znajduję później pod stertą ubrań(jakim cudem pojawiła się znowu na tym krześle?), a może o czymś więcej? Okazuje się, że moje bałaganiarstwo przekłada się na życie. Dążąc do upragnionej harmonii potrafię nieźle namieszać, a po takiej czy innej decyzji muszę długo sprzątać. Całe szczęście, że z czasem zaczęłam uczyć się na błędach i tych złych wyborach. Bo niestety, ale z bycia bałaganiarą nie wyrosnę nigdy. :'D




niedziela, 27 sierpnia 2017

559.


Autorytet. Słowo, które może w dzisiejszych czasach straciło na znaczeniu lub jest ono trochę inne. Częściej mówi się o idolach, którymi są dla nas ulubione znane osobistości. Przez długi czas uważałam, że nie mam wzoru do naśladowania, a okazało się, że zwyczajnie go nie dostrzegałam. I nie jest to któryś z lubianych przeze mnie artystów. To osoba, która od zawsze jest przy mnie. I w dobrych i w złych momentach. Swoim życiem pokazuje mi jak żyć i jak znaleźć siłę, gdy wydaje mi się, że już nie dam rady. Dobrze mieć kogoś takiego za kogo przykładem dąży się do lepszej wersji siebie.



niedziela, 20 sierpnia 2017

558.


Wielka szkoda, że my ludzie mamy skłonność do oceniania. I to takiego, które nie jest wnikliwą analizą, a najczęściej tylko powierzchownym poglądem. Można tu przytoczyć najprostszy przykład - gdy spotykamy nowe osoby nasze oczy przeprowadzają ocenę nie znając ich i w głowie pozostaje ta pierwsza opinia. Jeszcze gorsze jest osądzanie czynów innych nie wiedząc z jakich pobudek ktoś działa. Często te oceny ranią. Doprowadzają do nieporozumień. A wszystko przez pochopny osąd. Czasem warto zachować myśli dla siebie, a rozliczanie zacząć od siebie. W końcu nie powinno się oceniać książki po okładce, bo wnętrze bywa zupełnie inne i bogatsze.