niedziela, 18 czerwca 2017

549.


Czas zawsze płynie tak samo, a jednak u mnie jakby przyspieszył. Jak za nim nadążyć?
Mijają dni, a ja nawet wielu z nich nie zauważam. Natłok spraw, wydarzeń, zajęć i mało wolnych chwil. Z jednej strony wychodzi mi to na dobre, bo nuda mi nie sprzyja. Może to, że czas gna jak szalony jest przymiotem dorosłości. Z wiekiem naprawdę mi sporo umyka dlatego cieszę się z chwil, w których mogę się zatrzymać. Są to spotkania ze znajomymi, wieczorny spacer, noc sam na sam z muzyką i serialem lub tak jak teraz, pisanie dla Was. Doceniam te momenty, dzięki nim jakoś się odnajduję w tym wszechobecnym pędzie.




piątek, 9 czerwca 2017

548.


Zmiana jest jedną z cech życia. Dlaczego więc dopiero teraz dostrzegam, że nie należy jej się bać?
Moja natura od zawsze była nastawiona negatywnie do jakichkolwiek zmian. Nowa fryzura, szkoła, ludzie, nieznane dotychczas umiejętności, miejsca, doświadczenia, coś co będzie wyglądało choćby odrobinę inaczej. Wszystko to napełniało mnie obawami, które jak się okazało były przerośnięte. Z upływem czasu zauważyłam, że zmiany są fascynujące. Gdybym stała w miejscu w chwilach kiedy miałam okazję ruszyć i coś zmienić może nie byłabym tą wersją siebie, którą teraz jestem. Może nie przeżyłabym momentów, które są pięknymi wspomnieniami oraz tych przykrych, które mnie wiele nauczyły. Życie mi pokazuje, że zmiany są dużą szansą, którą warto chwytać z nadzieją. Nic nie jest wieczne, będzie inaczej, ale to nie oznacza, że gorzej!




piątek, 2 czerwca 2017

547.


Czas na moment oderwać się od postów z przemyśleniami, więc dziś przychodzę z garścią informacji. Odkąd wróciłam wpisy ukazują się co tydzień i przy tej regularności planuję na razie pozostać, tak że zapraszam Was w każdy weekend w moje skromne progi. Drugą sprawą jest mój powrót do modeliny. Udało mi się nie wypaść z wprawy, mam kilka pomysłów, które już są w realizacji. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się zaprezentować efekty. Obecnie staram się wykończyć stare zapasy półfabrykatów, w końcu nic nie może się zmarnować, a przy okazji znajduję perełki! :D Powracając na dobre do życia blogowego nie da się nie zauważyć jak wiele koleżanek po fachu z niego odeszło. Do wielu blogów, szczególnie tych o modelinie mam wielki sentyment, bo razem zaczynałyśmy. Szkoda, że pewne rzeczy przemijają.