Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 marca 2018

580.


Zdarzyło Wam się kiedykolwiek pragnąć tylko i wyłącznie odpoczynku? Nie tego od fizycznego zmęczenia, a raczej mentalnego. Każdego dnia nasza głowa odbiera setki informacji, a ciało jest wstrząsane tysiącami emocji. Dziesiątki twarzy, które mijamy chcąc nie chcąc wpływają na nas. I tak nocami wybuchają te kłębiące się w nas myśli, od których jedyną, lecz tylko chwilową ucieczką jest sen. Nie tak łatwo wyrzucić wszystko z głowy, więc odetchnięcie pozostaje jedynie cichym pragnieniem.





niedziela, 3 grudnia 2017

572.


Grudniu, bądź dobry! Śnieg spadł i swoim chłodem uspokoił moją duszę. Wyrabiam się z zadaniami, które mam do wykonania. Przyzwyczajam się również do faktu, że tylko w ten sposób coś osiągnę. Nie łudzę się, że złe chwile mnie ominą, ale wiem, że zaraz po nich umiem się podnieść. Życie, kochani, takie jest i trzeba je akceptować. Nie chcę rzucać banałami, ale to jak się ono potoczy zależy od naszego myślenia. Jeśli potrafimy ułożyć sobie w głowie i to dobre i to co złe, wygrywamy.




niedziela, 27 sierpnia 2017

559.


Autorytet. Słowo, które może w dzisiejszych czasach straciło na znaczeniu lub jest ono trochę inne. Częściej mówi się o idolach, którymi są dla nas ulubione znane osobistości. Przez długi czas uważałam, że nie mam wzoru do naśladowania, a okazało się, że zwyczajnie go nie dostrzegałam. I nie jest to któryś z lubianych przeze mnie artystów. To osoba, która od zawsze jest przy mnie. I w dobrych i w złych momentach. Swoim życiem pokazuje mi jak żyć i jak znaleźć siłę, gdy wydaje mi się, że już nie dam rady. Dobrze mieć kogoś takiego za kogo przykładem dąży się do lepszej wersji siebie.



poniedziałek, 31 lipca 2017

555.


Chwila wyciszenia. Dla każdego może wyglądać inaczej, ale coraz więcej z nas jej potrzebuje.
Nie zdziwi Was stwierdzenie, że świat pędzi. Jeszcze inną sprawą jest radzenie sobie z tym co przynosi nam życie. Czasem jest tego zdecydowanie za dużo. Czasem nie wytrzymujemy. Bo trudno jest, gdy głowa pęka od myśli, serce od emocji, terminy gonią, ludzie wiele od nas wymagają. Dopada nas wtedy chęć oderwania się od tego. Pragnienie wytchnienia, uwolnienia się od wielu spraw, coś jakby ucieczka na bezludną wyspę. Ale to nie jest takie łatwe, przecież wszystko nie zniknie tak nagle. Dlatego w takich chwilach pomaga mi inne wyjście. Jest to długi spacer, najlepiej przy zachodzącym słońcu. Tylko ja i ulubiona muzyka, a w tle śpiew ptaków. Taki moment wyciszenia potrafi przynieść ulgę. A Wy, czy potraficie się zatrzymać i co Wam daje to wytchnienie?





niedziela, 2 lipca 2017

551.


Zostałam nominowana do zabawy Liebster Award, której celem jest odpowiedzenie na pytania zadane przez blogerki, od których ową nominację dostałam. Dziękuję Spalonej Artystce, Oliwii i W&M Jewellery. Myślę, że to dobra okazja do bliższego poznania mnie. 

Twój sposób na ochłodę to...? Jakikolwiek napój z kostkami lodu.
Ulubiona aktywność fizyczna? Rower, ewentualnie bieganie o zachodzie słońca.
Co(oprócz tego co robisz na blogu) jest Twoją pasją? Marudzenie się liczy?
Gdybyś mogła posiąść czyjeś umiejętności na jeden dzień, czyje by to były? Pan Holmes, zdecydowanie!
Czy hodujesz rośliny? Po tym jak uśmierciłam kaktusy, już nie. :')
Lubisz zwiedzać? Tak, poznawanie nowych miejsc jest świetne.
Czy nagminnie gromadzisz przedmioty związane z Twoją pasją i ich nie używasz? Udało mi się przystopować, bo i portfel i szuflady na tym cierpiały.
Jaką pogodę lubisz? Ciepłe wieczory oraz poranki gdy pada deszcz, a ja mogę długo leżeć pod ciepłą kołdrą.
Masz zdolności muzyczne? Raczej nie, chyba, że śpiewanie pod nosem się liczy.
Ulubiony owoc? Nie da się wybrać jednego.
Uważasz, że jak długo będziesz jeszcze blogować? Pisanie sprawia mi ogromną frajdę, więc myślę, że długo.
Co lubisz robić w wolnym czasie? Leżeć. Czy może być coś lepszego?
Jaka jest najgłupsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłaś? To cud jeśli zrobię zrobię coś mądrego. :')
Jakie jest Twoje marzenie? Podobno się ich nie zdradza, więc csii.
Czy lubisz pomagać innym? Tak, mimo, że nie zawsze potrafię.
Często chodzisz do kina? Raczej rzadko.
Lubisz wyróżniać się z tłumu? Zależy od dnia.
Jakiej muzyki słuchasz? Nie skłamię jeśli powiem, że wszystkiego. Nie dzielę muzyki na kategorie, lubię to co wpadnie mi w ucho.
Jakie filmy preferujesz? Supermoce, zjawiska nadprzyrodzone i romanse. Byle nie horrory!
Masz zwierzęta? Jakie? Oprócz kota w głowie mam psy. :')
Jaki jest Twój sposób na nudę? Spacer, tworzenie, ale często przygrywają z przeglądaniem telefonu.
Jaką moc chciałabyś posiadać? Czasem byłoby miło zatrzymać czas.
Jak spędzasz tegoroczne wakacje? Zgrabny balans między pracą i odpoczynkiem, obowiązkami i słodkim lenistwem.
Co skłoniło Cię do założenia bloga? Chciałam mieć swoje miejsce, w którym mogłabym dzielić się ze światem tym co tworzę.
Posiadasz jakieś talenty/pasje? Blog odzwierciedla pasje, talentów raczej nie posiadam lub są głęboko ukryte.
Ulubiony kolor? Obecnie róż.
Ulubiony serial? Każdy, którego obejrzę więcej niż jeden odcinek jest ulubiony. Ostatnio Riverdale.
Od jak dawna prowadzisz bloga? Ponad pięć lat.
Ulubiona książka? Nie mam ulubionej.
Grasz na jakimś instrumencie? Nie, marzę jedynie po cichu o skrzypcach.
Co według Ciebie jest najważniejsze w życiu? Odnalezienie swojego szczęścia.




niedziela, 18 czerwca 2017

549.


Czas zawsze płynie tak samo, a jednak u mnie jakby przyspieszył. Jak za nim nadążyć?
Mijają dni, a ja nawet wielu z nich nie zauważam. Natłok spraw, wydarzeń, zajęć i mało wolnych chwil. Z jednej strony wychodzi mi to na dobre, bo nuda mi nie sprzyja. Może to, że czas gna jak szalony jest przymiotem dorosłości. Z wiekiem naprawdę mi sporo umyka dlatego cieszę się z chwil, w których mogę się zatrzymać. Są to spotkania ze znajomymi, wieczorny spacer, noc sam na sam z muzyką i serialem lub tak jak teraz, pisanie dla Was. Doceniam te momenty, dzięki nim jakoś się odnajduję w tym wszechobecnym pędzie.




niedziela, 17 stycznia 2016

~ 531.

Hej! Calutki tydzień przerwy, bo moja pamięć, której raczej brak, osiągnęła punkt krytyczny. W ostatni weekend, czas kiedy mam jedyną szansę na wykonanie lepszych zdjęć, zapomniałam o nich. Aż do dzisiaj żyłam ze świadomością, że nic dla Was nie mam. Do czasu kiedy włączyłam folder i odkryłam zaległe prace. Brawo ja! To chyba rodzinne, bo moja mama idąc do sklepu potrafi zapomnieć co miała włożyć do koszyka. Jednak jesteśmy bardziej podobne niż się wydawało. :')

Tak długo nie było ciasteczek. A te uwielbiam najbardziej!



Odpoczywam po imprezce, a Wam życzę miłego wieczoru ♥

piątek, 23 października 2015

~ 510.

Hej! W ten piękny piątkowy wieczór, jak stwierdziłyśmy z koleżankami - najlepszy czas w całym tygodniu, rozmyślam nad przeszłością. Nie z tęsknotą. Raczej analizuję jak minione chwile, te sprzed kilku lat i te miesiąc temu, wpłynęły na obecną mnie. Śledząc burzliwą historię zauważam wspaniałe wspomnienia, ale też momenty, których mogłoby nie być. Zastanawiam się czy byłabym inna gdybym dokonywała innych wyborów. Mimo wszystko chcę pozytywnie oceniać sytuację. Po co mi roztrząsanie spraw z przeszłości, na które już nie mam wpływu? ;) Trochę ciężko jest stwierdzić: niczego nie żałuję. Patrzę jednak na to w ten sposób - może uda mi się nie popełnić tych samych błędów, może z perspektywy czasu zauważę, że warto coś w sobie zmieniać. Cieszy mnie również fakt, że widzę poprawę, że się rozwijam. Moje zdolności, gusta ewoluują. Chyba na lepsze. :)
Przy okazji zastanawiam się nad opublikowaniem gotowej od dawna zakładki O mnie. Czy czujecie potrzebę poznania mojej osoby bliżej? :D

Kwiatuszki zamknięte w buteleczkach :
 



Nie mam szczęścia do tego typu biżuterii. Buteleczki tłuką się, często są niefotogeniczne, a w kontakcie z klejami robią psikusy. A tak je lubię. :x

Udanego weekendu ♥

środa, 26 sierpnia 2015

~ 498.

Hej! Obecnie czuję bardzo wiele naraz. Jestem zmęczona po całym dniu. Nieco się stresuję powrotem do szkoły. Pomijając fakt, że nic jeszcze nie kupiłam to nie jestem gotowa na kolejny rok nauki. Moje ambitne plany o wakacyjnym uczeniu się(taak) skończyły się prawie na niczym. Trochę żałuję i obawiam, że zanim wdrożę w tok nauki minie mi cały semestr. Dobra, dobra, mam jeszcze kilka dni. Przecież dam radę. Wystarczy, że zainwestuję w melisę i tonę czekolady na odstresowanie. Głównie jednak rozpiera mnie jakaś tajemnicza energia. Tańczę w ostatnich promieniach dzisiejszego słońca, biegam po domu z kotem i zachwycam się nowymi pomysłami. Piękny wieczór.
Statystyki nieco spadły i żywię nadzieję, że nie przestraszyłyście się nowym wyglądem. To nadal ja. :D A nagłówek powstawał od dwóch miesięcy. Było wiele projektów, nieudanych prób, dużo czasu spędzonego z programami graficznymi, ale nic mi nie odpowiadało. Wreszcie trafiłam do Fabryki Mięty i zainspirowana pomysłem autorki stworzyłam nagłówek, który widnieje na blogu. Czy przypadł Wam do gustu?

Kontrast między ceglastym pomarańczem a intensywnym chabrem :



Przeczytałabym dobre fan fiction o Huncwotach. Jeśli piszecie takowe, czytacie czy po prostu znacie to polecajcie. :)
Pozdrawiam ♥

niedziela, 12 lipca 2015

~ 489.

Hej! Zrobiło się chłodniej, a wakacje jednocześnie jakby przystopowały. Ale wcześniej udało mi się przeżyć kilka miłych spotkań. Odkryłam również, że nieudane zakupy mogą być fajnym wspomnieniem. Wystarczy grupa przyjaciółek, które razem z Tobą przymierzą połowę ubrań ze sklepu. :D Ostatnie dni, choć spędzone w większości w domu, nie były złe. O wiele młodsza kuzynka uświadomiła mi, że nie potrzeba przygotowań, aby cokolwiek zrobić. Jeśli masz na coś ochotę po prostu to zrób! Dzięki niej zasiadłam do modeliny, nadrobiłam filmowe zaległości oraz wybrałam się na długi spacer, którego mi brakowało. Za resztę obowiązków nadal nie dałam rady się zabrać, dlatego blog nadal jest w fazie przejściowej. Jeszcze jeden stracony tydzień, a wybuchnę!

Zawieszki wpadły mi w oko podczas którychś zakupów, ale przez kilka miesięcy leżały nieruszone. Wreszcie przyszedł ich czas :




Wybaczcie to nieskładne pisanie, pozdrawiam ♥

środa, 1 kwietnia 2015

~ 478.

Hej! Co zrobić z ogromem wolnego, które przede mną? Po pierwsze porządnie się wyleczyć, nie tylko z problemów z głową. :D Jak dawno nie chorowałam, to przez cały marzec co chwilę łapało mnie przeziębienie, a ostatnio okropny kaszel niedający spać. Wolę wziąć się za siebie, aby później nie wylądować w łóżku z powikłaniami. Po drugie zrobić coś z moim pokojem, aby nie był ponurą norą, a wiosennym(z pomarańczem na ścianach) i przytulnym miejscem. Przy okazji przystroić dom w wszelkie wielkanocne atrybuty i zabawić się w malowanie pisanek. Kolejny punkt to biadolić nad sypiącym się blogiem lub dodać mu nowej energii. Pewnie i Wy już tego oczekujecie. Przynajmniej mi brakuje tutaj świeżości, a przede wszystkim regularności. Muszę również przejrzeć internet w poszukiwaniu elementów do tworzenia i nowej garderoby. Ambitnie, tylko proszę o trochę motywujących promieni słonecznych. ;)

Mieniące się koraliki jako bardzo proste kolczyki :






Chętnie zażartowałabym, że opuszczam blog, ale już dość mi żartów, które zafundowałam dziś bratu. :D

Pozdrawiam ♥

czwartek, 19 marca 2015

~ 473.

Hej! Moje życie toczy się od rana do wieczora. Wczesne pobudki sprawiają, że działam jak automat wykonując proste czynności takie jak ubranie się i zjedzenie kanapki. Z ostatnio rozwiązanego psychotestu wyszło, że rannym ptaszkiem to ja nie jestem. :D Są wzloty i drobne potknięcia. Dużo śmiechu. Ciepło rozpieszcza, a niemiłosierne słońce razi w oczy. Dom oazą spokoju i odpoczynku. Czas jakoś mija, a mi nawet nie brak rzeczy takich jak komputer. Ostatnim czasem zaglądam tylko tutaj. Odbija to się na mojej jakiejkolwiek działalności internetowej, ale obecnie nie czuję potrzeby tego zmieniać. ;)

Ponownie różowo. Chyba dopiero drugie podejście do makaroników :





Pozdrawiam ♥

poniedziałek, 16 marca 2015

~ 472.

Hej! To straszne jak życie kręci się wokół szkoły. Blog, spotkania ze znajomymi. Wszystko to uzależnione od mojej edukacji. Wolny czas? Tylko weekendy i święta. O codziennym wysypianiu się nie mam co marzyć. Choć mogłabym się zająć o wiele przyjemniejszymi sprawami, muszę zajrzeć do podręczników. Dodając fakt, że w samym budynku szkoły spędzam sporą część swojego dnia idzie się załamać. U mnie(wreszcie) tak źle nie jest. :) Mimo to frustruje mnie uczucie, że zamiast dłużej zabawić na blogu powinnam jeszcze zajrzeć w notatki.

Stworzyłam uroczo wyglądające tabletki(i nie mam pojęcia co mogą leczyć). Nie zabijcie za te paproszki, które tak okropnie widać na zdjęciach. :o




Czy ma dla Was znaczenie o jakiej porze dodaję posty? Bo późny wieczór to chyba nie najlepszy czas.

Pozdrawiam ♥

sobota, 31 stycznia 2015

~ 454.

Hej! Ostatni post moich ferii, koniec stycznia i początek prawdziwej zimy. Pierwszy termin pozdrawia! Tyle wolnego w ostatnim czasie z pewnością nie wpłynie dobrze na moje lenistwo. Who cares? Na pewno też nie pogorszy sprawy. Moja uczucia do nauki nie ulegną zmianie, nadal wolimy się omijać szerokim łukiem. Obiecuję poprawę! Kiepski żart. :D Jednak jakoś będę musiała wytrzymać te dwa miesiące do następnych prawdziwie wolnych chwil. Chyba, że wcześniej padnę ze zmęczenia i przejdę na chorobowe. Czekam tylko na kwiecień i przerwę wielkanocną, to mój cel. Ambitny, prawda? Jeśli chodzi o ferie, to chyba nie ma co podsumowywać. Nie najlepiej się zaczęły i nie za ciekawie minęły. Ale udało mi się zrealizować kilka twórczych projektów. Śnieg raz był, za chwilę znikał. Dzisiejszego ranka nie mogłam uwierzyć w widok za oknem. Wszędzie biało, jak jeszcze nigdy tego roku. :o Miło by było, gdyby dłużej zagościł. ;) We wspomnianym wcześniej kwietniu niekoniecznie chciałabym go widzieć. Jeśli o miesiącach mowa, to dopiero zauważyłam, że mamy końcówkę stycznia. Chyba zbyt wolno minął. Pierwszy czas nie zależy mi na biegu czasu, zmieniam się pod wpływem nadchodzących urodzin? :o

Po takiej ilości tekstu osłodzę Was serniczkami :





Nie mogę się doczekać następnego roku i kolejnej serii Sherlocka. Czy moje życie ma sens bez tego genialnego serialu? Na pocieszenie zaczęłam oglądać Teen Wolf i przyznam, że niezły. ;)

Pozdrawiam ♥