poniedziałek, 16 czerwca 2014

~ 364.

Hej! Jak świetnie jest mieć wreszcie trochę wytchnienia. Czas na rzeczy na jakie dotąd nie potrafiłam znaleźć chwili. Trzeba nadrobić zaległości książkowe, obejrzeć seriale i filmy jakie od dawna chciałam zobaczyć, wybrać się na letnie zakupy, stworzyć wiele nowych zdjęć. I jeszcze jedno! Muszę sprawdzić co dzieje się u Was. Wstyd się przyznać, ale od miesiąca zaglądam na Wasze blogi sporadycznie. Nie bywałam codziennie na bloggerze, a gdy z całego tygodnia nagromadziło się nowych postów to już nawet w weekend nie miałam ochoty uzupełniać tych zaległości. Trochę pracy jest przede mną, ale chyba dam radę. : )

Podczas ostatnich zakupów urzekły mnie te koraliki i po prostu nie mogłam ich nie kupić. ; )





Pozdrawiam ♥

sobota, 14 czerwca 2014

~ 363.

Hej! Za radą Spalonej zrobiłam sobie mały odpoczynek od bloga i tworzenia. I chyba wyszło mi to na dobre. Nabrałam świeżego spojrzenia na te sprawy. Pisanie znów może być przyjemnością. Podobnie z tworzeniem. Z chęcią zajrzałam do organizerów, które od dawna się kurzyły. Na początek nieco je uporządkowałam. Od razu pojawiły się pomysły na nowe twory, które są już w przygotowaniu. Mam trochę projektów, w tym sporo starszych. Wreszcie przyszedł czas na ich wykonanie. Wreszcie też sytuacja w szkole się uspokoiła. Czy wszystko idzie w dobrym kierunku? Nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca, ale chyba tak. ; )

Po wczorajszym seansie Potterowym łapcie Hedwigę z hogwarckim listem :





Czy ktoś z Was ma okazję bawić się na tegorocznym OWFie?

Pozdrawiam ♥

sobota, 7 czerwca 2014

~ 362.

Hej! Za dużo monotonii, za mało serca i weny. Tak chyba ostatnio można opisać to co dzieje się tutaj oraz moją twórczość. Jedna z blogerek, które lubię napisała w najnowszym wpisie, że ten kto się nie rozwija ten się cofa. I w moim przypadku trochę tak jest. Od początku istnienia bloga starałam się, aby było Was tu coraz więcej. Marzyłam o wiernych czytelnikach, którzy chętnie będą mnie odwiedzać i denerwować się, gdy nie piszę(zjawisko znane z własnych przeżyć). Gdy wreszcie znalazło się trochę takich, robię chyba wszystko, aby to stracić. Nie wiem kiedy wezmę się w garść. Na razie przekazuję garść przeprosin. Uwielbiam Was i dziękuję, że nadal tu bywacie mimo moich humorów i nieczęstych wpisów. Na pocieszenie dodam, że gdy zaczęłam przeglądać moje starsze prace gdzieś w sercu poruszyła się chęć do tworzenia. Może jeszcze nie jest tak źle ze mną. ; )

Naszyjnik, który skojarzył mi się z krawcem :





Pozdrawiam ♥

poniedziałek, 2 czerwca 2014

~ 361.

Hej! Dziś krótko, ale z ważnym przesłaniem. Nie zostawiajcie nic na ostatnią chwilę, szczególnie jeśli chodzi o naukę. Przez cały rok nie przejmujemy się za bardzo ocenami, potem myśli się, że jest jeszcze tyle czasu na poprawę. Przychodzi wiosna - spokojnie, jeszcze nie ma czerwca. Przecież słońce tak pięknie świeci, więc kto tu myśli o nauce? Wreszcie mamy 2 czerwca, a ja z ogromnym zdziwieniem patrzę na nauczycieli wystawiających tak słabe oceny. Przecież cały rok się tak uczyłam! Teraz nagle zauważam podręczniki, notatki, które dawno powinnam poznać. Ale czy nie jest za późno? Mam nadzieję, że Wy nie popełniliście tego błędu.

Bransoletka w iście letnich odcieniach :





Pozdrawiam ♥

piątek, 30 maja 2014

~ 360.

Hej! Wreszcie piątek, wyszło słońce, powinnam się cieszyć, ale zero energii. Obecnie jedną z pozytywniejszych myśli jest to, że wreszcie się wyśpię. Planów na najbliższe dni nie mam, czas pokaże co będę robiła. Dziś trochę o jednym z moich ulubionych zajęć. I nie, wcale nie chodzi o pieczenie! Mówię o konsumowaniu. :D No bo czy może być coś lepszego od brzucha pełnego pysznego jedzenia? Ostatnio wprost nie mogę odmówić sobie słodkości. Moja dieta, o ile takowa istniała, odeszła zupełnie w zapomnienie. Gdzie się podziało postanowienie o niejedzeniu słodyczy? Czas coś z tym zrobić, bo dodatkowe kilogramy przybywają, a dla mnie, wiecznego chudzielca, to dość niespotykane zjawisko. Ale dopóki dieta nierozpoczęta pyszne ciasto można jeszcze zjeść, prawda? Truskawki, poza upałem i sukienkami, są jednym z moich pierwszych skojarzeń z latem. Tarta z tymi czerwonymi owocami jest idealnym pomysłem na tą porę roku.

Kruche ciasto, budyniowy krem, truskawki, galaretka na wierzch i tarta gotowa. Smacznego. ; )
 



Uwielbiana przeze mnie Bitwa o Dom się skończyła(Łukasz, gratuluję!). Jednak na pocieszenie telewizja serwuje mi maraton Harry'ego Pottera. Pierwsza część już dziś, do zobaczenia w Hogwarcie! ; )

Pozdrawiam ♥