sobota, 3 października 2015

~ 506.

Hej! Mogłabym usprawiedliwiać nieobecność nawałem zajęć czy odrobina lenistwa w wolnych już chwilach, ale dobrze wiem, że Wy z pewnością macie podobnie, więc omińmy temat. ;) Ten do którego przejdę wcale nie jest przyjemniejszy, a dotyczy ludzi, których często uważam za bliskich. Dwulicowość. Jest to wada trudna do rozgryzienia, niełatwo się z nią pogodzić. Chciałabym otaczać się dobrymi ludźmi. Bywa jednak, że ten pozornie dobry człowiek okazuje się zakłamany. Ciężko mi pojąć co kieruje takimi osobami. Wydawałoby się, że wasze relacje są w porządku, że możecie sobie zaufać. Nawet, gdy zdarzają się kłótnie, dajecie radę je zażegnać. Aż dochodzi do nieprzyjemnych sytuacji kiedy kłamstwa zaczynają wychodzić na jaw. I robi się ciężko. Pomimo całej sympatii, nie dajesz rady żyć z takim człowiekiem w zgodzie. Nie chcesz być oszukiwany oraz zastanawiać się za każdym razem czy to prawdziwa twarz tej osoby. Jedynym wyjściem jest odizolowanie się od tak chorej sytuacji. I nawet można się z tym pogodzić, żyć dalej, bo to nie było warte smutku. Gorzej, gdy wspólni znajomi na to nie pozwalają. Mam wielką nadzieję, że Was to nie spotkało oraz że w przyszłości na mojej drodze tacy ludzie się nie pojawią.

Brakowało tu czegoś Potterowego, dlatego dziś Insygnia w błękicie :




Życzę Wam chwili wytchnienia ♥

6 komentarzy:

  1. Potter w błękicie zawsze koi nerwy. :D
    Ja się otaczam tylko głupimi ludźmi, co wcale też nie jest najlepsze, bo ciężko się funkcjonuje. Tylko kumpela nadąża za mną, ale rzadko się widujemy. :V Dwulicowość to cecha, której nigdy nie pojmę i nie będę nawet próbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dwulicowość, jedna z cech, których nienawidzę najbardziej. Przyjaźnisz się z kimś, uważasz, że jesteś z nim zżyty, a potem trach! Wszystko się rozsypuje, a rzekomy przyjaciel odchodzi w milczeniu, a po jakimś czasie dowiadujesz się od kogoś innego, że ta osoba nie chce cię znać. Przydarzyła mi się taka sytuacja, ale kit z tym. Przynajmniej zrozumiałam, że nie wszyscy ludzie są tacy, na jakich wyglądają.

    A bransoletka jest prześliczna! Zakochałam się w samym połączeniu kolorów, a do tego jeszcze znak Insygni *-* ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę tobie, żebyś już nigdy nie trafiła na takich fałszywych ludzi. Sama miałam kiedyś z takimi do czynienia i wiem, że to nic przyjemnego...
    Bransoletka jest cudna, Insygnia Śmierci chyba nigdy mi się nie znudzą :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ładne masz biżuterie są zje

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każde Wasze słowo, dzięki którym wiem co mogę poprawić, aby ten blog i moje prace stawały się coraz lepsze!