piątek, 29 sierpnia 2014

~ 391.

Hej! Z początku nie wiedziałam o czym napisać, ale mam temat. Jest świetnie, odpowiada mi obecny czas, więc czemu musi się to zmienić? Nie lubię zmian. Jak się do czegoś przyzwyczaję to tak jest dobrze. Walczę z sobą o choćby małe przemeblowanie w pokoju, a co dopiero wspominać o większych zmianach, tych w życiu. Chyba nie jestem ryzykantką, nie lubię porywać się na nieznane. Coś, co znam wydaje mi się bezpieczne i lepsze. Obawiam się nowego. Ach, jak czasem ciężko jest tak żyć.
Jeśli macie jakieś złote rady jak przestawić się na rok szkolny, piszcie śmiało! Jakim sposobem zacząć wcześniej wstawać? Jak wytrwać tyle godzin w ławce? Jak dobrze rozplanować dzień, aby znaleźć czas na naukę oraz inne zajęcia? Co zrobić, aby moim życiowym mottem nie było byle do weekendu? Mam już takie doświadczenie szkolne, a tych zagadek nadal nie rozgryzłam. :o

Przekombinowałam sprawę z liquidem i wyszedł nie do końca pożądany efekt, jakby cukru. Niemniej jednak przedstawiam buteleczkę z owocami łykołaka, czyli trującymi jagodami znanymi z Igrzysk Śmierci.






Pozdrawiam ♥

19 komentarzy:

  1. Ślicznie wyszła Ci ta buteleczka :)
    Ja mam na tyle dobrą paczkę, że na lekcji średnio mogę się nudzić. Jednak jak dopadnie mnie nudna lekcja na sam koniec dnia to zazwyczaj coś planuję (np. jak zabrać się do pracy domowej- jakoś łatwiej się wtedy w domu ogarniam), projektuję lub myślami jestem gdzieś indziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też się bardzo przywiązuje do wszystkiego. Obecnie mam całkowity remont pokoju, to już nie jest zwykłe przestawienie mebli tylko całkowita ich wymiana. I obawiam się trochę, że będę się tam czuła obco..
    Bardzo ładny naszyjnik, lubię Igrzyska śmierci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny naszyjnik. :)
    Co do tych zagadek to również jestem ciekawa jak tego wszystkiego dokonać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny♥♥
    Osobiście też nie przepadam za niektórymi zmianami głównie tymi większymi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny:D
    Nominuję Cię do LBA.
    muliniane-cudenka.blogspot.com
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja zasadna na rok szkolny to "mam to gdzieś". :D I życie staje się szczęśliwsze. ;)
    Naszyjnik bardzo ładny, cukrowy efekt mimo, że nie zamierzony bardzo mi się podoba. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie wygląda trochę jak skrystalizowany, ale mimo to dobrze się prezentuje. ;)
    Nominuję Cię do LBA. http://artistic-handmades.blogspot.com/ c;

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zawsze trzymam się zasady by nie robić sobie zaległości :) A buteleczka ma swój urok ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna <3 Szkoda, że do Kosogłosa jeszcze tyle czasu... W sumie, to szkoły nadal nie rozgryzłam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja także obawiam się nowego ;/
    Śliczny naszyjnik ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też nie lubię zmian :) I ryzyka :)
    CO do roku szkolnego proponuję robić sobie jeden dzień wolny od nauki (całkowicie), żeby móc robić to co się lubi i mieć czas na relaks :) A poza tym włożyć dużo siły w przedmioty, które się lubi, bo sukces też jest motywacją do dalszej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam podobnie jeśli chodzi o zmiany... chociaż czasem lubię coś zmienić, żeby nie było nudno, ale to raczej są takie małe rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam butelki w każdym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każde Wasze słowo, dzięki którym wiem co mogę poprawić, aby ten blog i moje prace stawały się coraz lepsze!