niedziela, 17 stycznia 2016

~ 531.

Hej! Calutki tydzień przerwy, bo moja pamięć, której raczej brak, osiągnęła punkt krytyczny. W ostatni weekend, czas kiedy mam jedyną szansę na wykonanie lepszych zdjęć, zapomniałam o nich. Aż do dzisiaj żyłam ze świadomością, że nic dla Was nie mam. Do czasu kiedy włączyłam folder i odkryłam zaległe prace. Brawo ja! To chyba rodzinne, bo moja mama idąc do sklepu potrafi zapomnieć co miała włożyć do koszyka. Jednak jesteśmy bardziej podobne niż się wydawało. :')

Tak długo nie było ciasteczek. A te uwielbiam najbardziej!



Odpoczywam po imprezce, a Wam życzę miłego wieczoru ♥

7 komentarzy:

  1. Ładnie Ci wyszły :) Ja z moją mamą mamy podobnie :')

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja najczęściej zdjęcia od razu ładuję na blogger w wersje robocze i wtedy wiem na czym stoję. :D
    Urocze ciasteczka. :D

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każde Wasze słowo, dzięki którym wiem co mogę poprawić, aby ten blog i moje prace stawały się coraz lepsze!