poniedziałek, 17 lipca 2017

553.


Czekałam cierpliwie cały weekend, aż przyjdzie wena na pisanie o czymś nieco ciekawszym niż moje piątkowe wojaże, ale chyba nic z tego. Widocznie od czasu do czasu musi się zdarzyć wpis o niczym. Siedzę z laptopem na kolanach popijając herbatę(po zimowej fascynacji kawą z karmelem przyszedł czas na próbowanie wszystkich smaków herbat) i licząc, że ten napój nieco mnie natchnie. Myśli odbiegają jednak w stronę planów o wyjazdach wakacyjnych, które jeśli będą udane to przyniosą zapewne motywację i do pisania, i do stworzenia(wreszcie) porządnego podróżnika. Tymczasem trzymajcie się!




8 komentarzy:

  1. Bywa, że brak pomysłu co pisać. :) Smakowity rogalik. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też często mam na blogu posty o niczym, haha :) Świetny naszyjnik 😋
    Co do vinted jestem madzia43212

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki apetyczny rogalik :) Jak prawdziwy! Wow - fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaką kawę z karmelem pijesz? Uwielbiam karmel, a tym bardziej kawę, więc muszę wypróbować :D
    Wyjazdy potrafią nieźle zainspirować i dodać weny do pisania, więc czekam na Twoje posty związane właśnie z wyjazdem!

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo kawusia ! a spróbuj tzw. Bullet proof z cynamonem ! Ja już nie pijam żadnej innej :) A ten 7days uroczy *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż mnie naszła ochota na takiego rogalika, wygląda apetycznie :P Jednocześnie wisiorek wygląda bardzo uroczo i fajnie się prezentuje z tym pojedynczym koralikiem :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każde Wasze słowo, dzięki którym wiem co mogę poprawić, aby ten blog i moje prace stawały się coraz lepsze!