Hej! Bez przedłużania i zbędnego gadania, bo angielski naprawdę mnie oczekuje i tym razem nie chcę sobie odpuścić. A tak na dobranoc powiem, że dzień miałam okej. Oby tak dalej!
Mała nowość na blogu. Już spory czas nie było miniaturek książek, a do tego breloków. Dziś powieść, która zaintrygowała mnie już jakiś czas temu. Mowa o Więźniu labiryntu(poniżej tytuł w oryginale). Trochę się jej obawiałam. Głównie ze względu często pojawiających się ostatnio książek z młodymi bohaterami, dystopii czy antyutopii, koniecznie trylogii. Myślałam, że Więzień będzie powieleniem wcześniej czytanych historii. Jednak zaskoczył mnie, pozytywnie! Losy Thomasa wprowadzają jakąś świeżość, coś nowego. I chyba to mnie zaciekawiło. Choć brak odpowiedzi na nurtujące i czytelnika, i bohaterów pytania doprowadza do frustracji. :D Nie chciałabym spojlerować, ani oceniać całości, bo za mną dopiero dwa tomy. Mimo wszystko książka warta przeczytania, a przynajmniej spróbowania. ;)
Może są tu jacyś fani? Brelok w zielonej kolorystyce :
Chyba jestem zła. Nie lubię, gdy komuś udaje się coś czego ja nie potrafię osiągnąć. Lepiej na mnie uważać. :o
Pozdrawiam ♥