niedziela, 28 czerwca 2015

~ 487.

Hej! Nadeszły wakacje(i w tym momencie zawiesiłam się na pół godziny). Długi rok szkolny dobiegł końca. Nie chcę wielkich podsumowań, na razie wolę nie spoglądać w przeszłość. Nie było kolorowo, ale każdy medal ma dwie strony. Jeszcze kilka miesięcy temu niezwykle pragnęłam wakacji, a teraz zupełnie nie czuję, że już trwają. Mam nadzieję, że nie jestem w tym sama i że to minie. ;) Najważniejsze, że mam pomysły na wykorzystanie wolnego. Tylko sama nie wiem - powinnam rozplanować sobie czas skoro chciałabym tyle zrobić czy działać spontanicznie? Może czas przestać się martwić tym co będzie i dać sobie odpocząć. I Wam, i sobie życzę cudownie spędzonych wakacji. Przeżywajcie wspaniałe chwile, aby ponurą jesienią było co wspominać! :)

Mam wrażenie, że pokazywałam już coś podobnego :




Udanego tygodnia ♥

sobota, 20 czerwca 2015

~ 486.

Hej! Lato coraz bliżej, a temperatura coraz niższa. Wraz z końcem roku zaczynam mieć nowe pomysły. Uświadomiłam sobie, a właściwie pomogły mi w tym pewnie osoby, że powinnam wyrażać siebie. Nie być na pokaz, nie naśladować mas, robić to co uważam za słuszne. Nie kryć swoich upodobań, ale odkrywać je. Nie bać się tego. Dać się lepiej poznać przede wszystkim sobie samej. Sprawdzić co do mnie pasuje, a z czym nie czuję się dobrze. Być z siebie zadowolona i dumna, że coś mi się udało. :)

Ptaszki w klatce może i są urocze, ale czy nie lepiej gdy latają na wolności?




Nowy nagłówek się zbliża. Miałam już tyle pomysłów, ale w końcu chyba trafiłam na ten jedyny. :)

Pozdrawiam ♥

sobota, 13 czerwca 2015

~ 485.

Hej! Moim nowym biurkiem stał się parapet, a tuż za ekranem laptopa rozciąga się widok czerwcowego wieczoru. Wiercę się na krześle i jestem zagadywana anegdotami brata. Nabieram ochoty na truskawkę myśląc jednocześnie o przemeblowaniu pokoju. Kątem oka spoglądam na stos książek czekających aż wreszcie z nich skorzystam. Postanawiam otworzyć okno i sprawdzić czy wreszcie się schłodziło. Nadal ciepło, a w głębi duszy pojawia się prośba, aby tym razem dzień nie skończył się burzą. Znów sprawdzam końcówki moich włosów i żałuję, że tak wolno rosną. Obiecuję sobie, że zafunduję im piękny kwiatowy wianek. Daję również słowo blogowi, że wreszcie będzie wyglądał jak.. ekhm, człowiek? Uroczą ciszę przerywa tylko mój okropny kaszel. Wystarczy. :D Inspirujących ostatnich dwóch tygodni szkoły życzę!

Pierścionek, który wreszcie zwiastuje nowości na blogu :




Pozdrawiam, szczególnie osoby, które jeszcze w tym tygodniu mają masę sprawdzianów i popraw ♥

niedziela, 7 czerwca 2015

~ 484.

Hej! Najchętniej zostawiłabym ten post jedynie ze zdjęciami i ich opisem. Bo to jest tak. Nie wszystko mam dopracowane. Nie chcę przesadnie chwalić siebie, tego co obecnie udaje mi się robić. Nie myślę też o żadnym narzekaniu. Wydaje mi się, że to ostatni tak wolny weekend przed wakacjami dlatego postanowiłam dobrze go wykorzystać, a na koniec dodać krótki wpis potwierdzający moje istnienie. :) Aby nie rozpisywać się na tysiąc tematów oraz nie zapeszać, wspomnę jedynie o choróbsku, które mnie dopadło. Od dwóch dni męczę się z przeziębieniem. Zbankrutuję kupując tony chusteczek.

Prosta bransoletka, bo w sumie lubię prostotę :




Udanego tygodnia ♥

czwartek, 7 maja 2015

~ 483.

Hej! Zbieram myśli już od jakiegoś czasu. W końcu nadszedł dzień siódmy maja i stwierdziłam, że to odpowiedni czas żeby się odezwać. To takie mainstreamowe, ale musiałam sobie poukładać trochę spraw. Po ostatnim poście przestałam myśleć o wszystkim poza codziennymi czynnościami. Jak reset to porządny. Wkrótce zwróciłam uwagę na rzeczy, którymi w ostatnim czasie nie zawracałam sobie głowy z powodu zupełnej niechęci do czegokolwiek. Wkręciłam się w świat Doktora Who, szczególnie ten wykreowany przez Smitha(Geronimo!). Polubiłam twórczość być może znanego Wam Matthew Quicka, który pisze tak bajecznie pozytywne powieści, że tylko polecać. Miałam okazję bać się burzy i ukryć przed deszczem w metalowej puszce zwanej autobusem. Pogłębiałam moją nienawiść do fizyki i podziw dla ludzi, którzy ją rozumieją(w stylu: oni muszą być nie z tego świata). Brałam udział w miłym wydarzeniu jakim było majówkowe ognisko. Odnowiłam też uczucie do Tony'ego Starka. Gdy wróciłam do fazy myślenia rozplanowałam przyszłość tej strony, która właśnie dziś kończy trzeci rok. Mam wizję, potrzeba mi jeszcze czasu na jej urzeczywistnienie. I tak zaznaczam, że post ten jest dopiero zapowiedzią powrotu. Rychłego powrotu! Przestałam obawiać się zmian i mam nadzieję, że je zaakceptujecie.
A czym był dla mnie ten miesiąc wolności? To czas patrzenia na siebie z boku, z pewnej perspektywy. Nadal szukam prawdziwej mnie, próbuję ją odkryć. Być może końcem moich problemów byłoby poznanie siebie, swojego miejsca w życiu oraz celów, do których będę dążyć. To dopiero początek drogi, ale tym razem nie chcę się od razu poddać.

Niech te babeczki staną się dzisiejszym urodzinowym akcentem :










Pozdrawiam ♥