Większość z nas miewa w swoim życiu bardzo różnorodne okresy. Ja stale uczę się, by zarówno w złych i dobrych momentach szukać spokoju. Przepełnia mnie nieskrywana radość, że wreszcie nie podążam ślepo za czymś, za kimś, za wieloma sprawami. W szalonym biegu wpadłam na złoty środek i postanowiłam się tu zatrzymać na dłużej. Korzystam z tych chwil by robić swoje. Tak po prostu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 3 kwietnia 2018
niedziela, 7 stycznia 2018
576.
Zawirowania sylwestrowe sprawiły, że Nowy Rok, w który wkroczyłam wyjątkowo pozytywnie witam na blogu dopiero dziś. Bąbelki szampana, świetlne rozbłyski na niebie i grono dobrych ludzi to idealna kompozycja do udanych wspomnień.
Za każdym razem zastanawiam się jak to jest z tą zmianą roku. Czy to rzeczywiście nowy początek? Z jednej strony życie zwyczajnie biegnie dalej. Po północy nie zmieniamy się nagle na lepsze. Nowy Rok ma jednak ogromne znaczenie jeśli chodzi o nasze głowy. Tak wiele się mówi, że wszystko zależy od nastawienia, więc jeśli myślimy o styczniu jako o nowej szansie to taką się staje. Korzystajmy z niej! Wszystkiego dobrego w 2018!
niedziela, 3 grudnia 2017
572.
Grudniu, bądź dobry! Śnieg spadł i swoim chłodem uspokoił moją duszę. Wyrabiam się z zadaniami, które mam do wykonania. Przyzwyczajam się również do faktu, że tylko w ten sposób coś osiągnę. Nie łudzę się, że złe chwile mnie ominą, ale wiem, że zaraz po nich umiem się podnieść. Życie, kochani, takie jest i trzeba je akceptować. Nie chcę rzucać banałami, ale to jak się ono potoczy zależy od naszego myślenia. Jeśli potrafimy ułożyć sobie w głowie i to dobre i to co złe, wygrywamy.
niedziela, 15 października 2017
566.
Nie umiem zmienić raz podjętej już decyzji. Nawet jeśli ta zmiana miałaby oznaczać coś lepszego. Uparcie trzymam się tej pierwszej wersji nie wierząc, że mogę iść inną drogą jeśli tylko tego zechcę. Pojawia się gdzieś we mnie blokada i wszelkie myśli co by było gdyby odrzucam jak najdalej od siebie. Czasem natrafiam na presję otoczenia oraz bliskich, ale nawet ich rad nie potrafię wysłuchać. Wszystko to bierze ze strachu przed dokonywaniem ważnych wyborów. Często wybieram te łatwiejsze opcje, bo obiór trudniejszej ścieżki mógłby nieść za sobą nieprzewidywalne skutki. A może wbrew wszystkiemu mój upór ostatecznie okaże się dobry? Na razie niech to pytanie będzie retorycznym.
niedziela, 8 października 2017
565.
Znowu odezwał się u mnie brak weny do pisania. Pojawia się ona głównie w stanach silnych emocji. Kłębiące się w głowie myśli to idealny napęd słowotoku. Tak nawiasem mówiąc dużą przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami tymi moimi małymi refleksjami. O wiele lżej na duszy się robi. Cieszę się też, gdy Wy udzielacie się w temacie. Każdy komentarz jest dla mnie ważny, bo zostawiacie mi cząstkę siebie. Niesamowicie cenię kontakt z ludźmi. Zwykła rozmowa daje mi wiele siły. Znacznie lepiej radzę sobie, gdy mam obok drugą osobę. Chwile samotności bywają nie do zniesienia. Może to małe uzależnienie, uzależnienie od więzi z ludźmi, ale co poradzić, gdy moja natura właśnie tego potrzebuje.
niedziela, 13 sierpnia 2017
557.
Zastanawialiście się kiedyś jak to jest z marzeniami? Mówi się, że bez nich życie jest niekompletne, że poprawiają rzeczywistość. Nazywa się je nadzieją. Każdy ma prawo marzyć, tego nikt człowiekowi nie odbierze. Marzenia same się nie spełniają, sukces zależy od naszych starań. Brzmi to naprawdę pięknie, ale.. ja boję się je spełniać. Bo potem pojawia się jakaś pustka. Czasem marzy się o czymś bardzo długo po czym rzeczywistość nie dorasta do naszych wyobrażeń. Zdarzyło mi się odczuwać zawód, gdy coś czego pragnęłam stało się na wyciągnięcie ręki. Przestraszyłam się, gdy pomyślałam, że może potrafię jedynie gonić za czymś, a osiągnięcie tego nie przyniesie mi wytęsknionego szczęścia. Może tylko marzenia niezrealizowane nadają życiu sens, może trzeba nauczyć się wszystko doceniać, a może trzeba pamiętać, że marzenia się zmieniają tak jak zmieniamy się my w ciągu swego życia?
sobota, 20 maja 2017
545.
Wtedy brakuje nam słów, gdy naprawdę mamy coś do powiedzenia. W tej chwili to czuję. Przez miesiące szukałam odpowiednich myśli, aby powracając złożyć je dla Was w kilka konkretnych zdań.
Mój stan przejściowy trwa prawie półtora roku. To co działo się u mnie przez cały ten czas wywnioskujecie zapewne po nadchodzących wpisach. Są za mną nieudane próby powrotu, które mogły skutkować demotywacją. Można z nich jednak odczytać również wolę walki. Jedną nogą zawsze byłam gdzieś w tej sferze blogowej śledząc Wasze poczynania równocześnie nie zostawiając po sobie ani śladu. Nigdy się z Wami na dobre nie pożegnałam, choć tak nie lubię, gdy ktoś opuszcza bloga bez słowa. Wiedziałam po prostu, że wreszcie wrócę. Była to taka moja otwarta furtka do świata blogowego. Teraz, gdy kolejny raz ją przekroczyłam, wiem że nie będzie łatwo. Zaufanie czytelników trzeba zdobywać na nowo. Obym tym razem nie zawiodła!
poniedziałek, 29 lutego 2016
~ 534.
Hej! A to niespodzianka, co? Nadal istnieję! Jestem i nie zamierzam, ku Waszej uciesze lub rozpaczy, zniknąć na zawsze. To, że w moim życiu pojawiają się rozterki mniej i bardziej ważne nie jest usprawiedliwieniem dla porzucania wartości równie istotnych. Pomyślmy tak, każdy ma problemy. Przez całe życie borykamy się z kłopotami. Głowę zajmują nam wyzwania, a serce uczucia, których nie da się wyprzeć. Trwamy, żyjemy, idziemy do przodu z lepszym lub gorszym skutkiem. Trudności są częścią naszego istnienia. Nieodłączną niestety. To, że dzieje się źle u nas nie uprawnia do porzucania obowiązków, pasji czy bliskich. To właśnie te sytuacje są dla nas wyzwaniem. Czemu by nie pokazać światu, że mimo kłód rzucanych pod nogi my się trzymamy? Nie chowajmy głowy w piasek. Na przekór - działajmy! :)
Stokrotki wywołują u mnie pozytywne myśli. Tak więc naszyjnik :
Jakby tak pomyśleć to mój poprzedni wpis jest nadal aktualny. Śnieg co chwilę zaskakuje. :D
Buziaki ♥
Stokrotki wywołują u mnie pozytywne myśli. Tak więc naszyjnik :
Jakby tak pomyśleć to mój poprzedni wpis jest nadal aktualny. Śnieg co chwilę zaskakuje. :D
Buziaki ♥
piątek, 23 października 2015
~ 510.
Hej! W ten piękny piątkowy wieczór, jak stwierdziłyśmy z koleżankami - najlepszy czas w całym tygodniu, rozmyślam nad przeszłością. Nie z tęsknotą. Raczej analizuję jak minione chwile, te sprzed kilku lat i te miesiąc temu, wpłynęły na obecną mnie. Śledząc burzliwą historię zauważam wspaniałe wspomnienia, ale też momenty, których mogłoby nie być. Zastanawiam się czy byłabym inna gdybym dokonywała innych wyborów. Mimo wszystko chcę pozytywnie oceniać sytuację. Po co mi roztrząsanie spraw z przeszłości, na które już nie mam wpływu? ;) Trochę ciężko jest stwierdzić: niczego nie żałuję. Patrzę jednak na to w ten sposób - może uda mi się nie popełnić tych samych błędów, może z perspektywy czasu zauważę, że warto coś w sobie zmieniać. Cieszy mnie również fakt, że widzę poprawę, że się rozwijam. Moje zdolności, gusta ewoluują. Chyba na lepsze. :)
Przy okazji zastanawiam się nad opublikowaniem gotowej od dawna zakładki O mnie. Czy czujecie potrzebę poznania mojej osoby bliżej? :D
Kwiatuszki zamknięte w buteleczkach :
Nie mam szczęścia do tego typu biżuterii. Buteleczki tłuką się, często są niefotogeniczne, a w kontakcie z klejami robią psikusy. A tak je lubię. :x
Udanego weekendu ♥
Przy okazji zastanawiam się nad opublikowaniem gotowej od dawna zakładki O mnie. Czy czujecie potrzebę poznania mojej osoby bliżej? :D
Kwiatuszki zamknięte w buteleczkach :
Nie mam szczęścia do tego typu biżuterii. Buteleczki tłuką się, często są niefotogeniczne, a w kontakcie z klejami robią psikusy. A tak je lubię. :x
Udanego weekendu ♥
środa, 14 października 2015
~ 508.
Hej! Co może robić uczeń w tak piękny wolny dzień jak dziś? Wypocząć rekompensując sobie kolejne nieprzespane noce, leniuchować w łóżku z towarzystwem książki lub serialu czy może odwiedzić znajomych na co mam czas jedynie w weekend? Nie, wolę nauczyć się kolejnego miliona słówek, trudzić się nad zadaniami z matematyki czy interpretować utwory, których często nie rozumieją nawet nauczyciele. Jedyną rozrywką i odpoczynkiem są grube podręczniki od biologii. W dniu święta osób nas edukujących pragnę im podziękować za wszelką wyrozumiałość(wiecie, każdy przedmiot jest taki ważny) oraz ich starania, aby poświęcić każdą naszą wolną chwilę na naukę. :> Nie żebym bardzo narzekała, ale chyba podzielacie mój ból.. :D
Miałam taki czas weny twórczej, którego skutkiem są kwiecisto-koronkowe przedmioty wypełniające mój pokój. :D
Ślę Wam pokłady dobrej energii ♥
Miałam taki czas weny twórczej, którego skutkiem są kwiecisto-koronkowe przedmioty wypełniające mój pokój. :D
Ślę Wam pokłady dobrej energii ♥
sobota, 26 września 2015
~ 505.
Hej! Podczas, gdy inni chorowali ja czułam się świetnie. Myślałam, że tym razem uda mi się ominąć przeziębienie, ale wreszcie mnie dopadło. Dlatego mój przedłużony od wczoraj weekend spędzam dosyć leniwie nadrabiając zaległości serialowe, książkowe czy przeglądając stos czasopism. A one inspirują mnie do sięgnięcia po nowe tematyki literackie, spróbowania nowych seriali oraz do małego poeksperymentowania z moim stylem. Na więcej przy obecnym stanie zdrowotnym na razie mnie nie stać, a i tak mam nadzieję, że za bardzo nie majaczę. :D A nie! Myślę jeszcze o jakimś rozdaniu lub ambitniejszym konkursie dla Was. Z realizacją trochę jeszcze poczekam, ale może macie jakieś ciekawe pomysły(chociażby na nagrody :))?
Żółty daje tak wiele energii. Sięgajmy po nią jak najczęściej!
Miłego wieczoru ♥
Żółty daje tak wiele energii. Sięgajmy po nią jak najczęściej!
Miłego wieczoru ♥
sobota, 13 czerwca 2015
~ 485.
Hej! Moim nowym biurkiem stał się parapet, a tuż za ekranem laptopa rozciąga się widok czerwcowego wieczoru. Wiercę się na krześle i jestem zagadywana anegdotami brata. Nabieram ochoty na truskawkę myśląc jednocześnie o przemeblowaniu pokoju. Kątem oka spoglądam na stos książek czekających aż wreszcie z nich skorzystam. Postanawiam otworzyć okno i sprawdzić czy wreszcie się schłodziło. Nadal ciepło, a w głębi duszy pojawia się prośba, aby tym razem dzień nie skończył się burzą. Znów sprawdzam końcówki moich włosów i żałuję, że tak wolno rosną. Obiecuję sobie, że zafunduję im piękny kwiatowy wianek. Daję również słowo blogowi, że wreszcie będzie wyglądał jak.. ekhm, człowiek? Uroczą ciszę przerywa tylko mój okropny kaszel. Wystarczy. :D Inspirujących ostatnich dwóch tygodni szkoły życzę!
Pierścionek, który wreszcie zwiastuje nowości na blogu :
Pozdrawiam, szczególnie osoby, które jeszcze w tym tygodniu mają masę sprawdzianów i popraw ♥
Pierścionek, który wreszcie zwiastuje nowości na blogu :
Pozdrawiam, szczególnie osoby, które jeszcze w tym tygodniu mają masę sprawdzianów i popraw ♥
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
~ 482.
Hej! Nie planowałam kolejnej przerwy, choć muszę przyznać, że myślałam o małym odpoczynku. Tak, od bloga. Obecnie stan jest taki, że bywam tu raz na kilka dni, statystyki spadają i czuję, że stoję w miejscu. Wszystko przez to, że ciężko mi pogodzić inne obowiązki z blogowaniem, który staje się kolejnym z nich choć tab bardzo chciałam, żeby do tego nie doszło i blog był prowadzony z przyjemnością. Brak wolnego czasu rodzi brak nowych prac(zaczynając od naglących zakupów kończąc na małej ilości pomysłów). Potrzebuję spokoju i wytchnienia, bo w natłoku spraw nie potrafię nic zdziałać. Staram się zajmować szkołą, a reszta schodzi na dalszy plan. Ważne jest obmyślenie strategii - kiedy tworzyć, kiedy czas na zdjęcia i wreszcie dodanie posta. Ostatnio robię to wszystko na szybko, a efekty nie zadowalają przede wszystkim mnie. Najgorzej jest stanąć i nie rozwijać się w tym co robimy. Sama nie wiem czy za chwilę znów nie pojawi się tu przerwa. Spodziewajcie się wszystkiego, a tymczasem dziękuję tym, którzy mają do mnie cierpliwość! :)
Wrzućmy tu trochę zieleni w ten ponury wieczór :
Nie mam pojęcia co ze sobą zrobić. Obejrzeć po raz kolejny ulubionych X-Menów czy wreszcie nauczyć się słówek. Życie jest pełne tych błahych, jak i poważniejszych dylematów.
Pozdrawiam ♥
Wrzućmy tu trochę zieleni w ten ponury wieczór :
Nie mam pojęcia co ze sobą zrobić. Obejrzeć po raz kolejny ulubionych X-Menów czy wreszcie nauczyć się słówek. Życie jest pełne tych błahych, jak i poważniejszych dylematów.
Pozdrawiam ♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)







