środa, 14 października 2015

~ 508.

Hej! Co może robić uczeń w tak piękny wolny dzień jak dziś? Wypocząć rekompensując sobie kolejne nieprzespane noce, leniuchować w łóżku z towarzystwem książki lub serialu czy może odwiedzić znajomych na co mam czas jedynie w weekend? Nie, wolę nauczyć się kolejnego miliona słówek, trudzić się nad zadaniami z matematyki czy interpretować utwory, których często nie rozumieją nawet nauczyciele. Jedyną rozrywką i odpoczynkiem są grube podręczniki od biologii. W dniu święta osób nas edukujących pragnę im podziękować za wszelką wyrozumiałość(wiecie, każdy przedmiot jest taki ważny) oraz ich starania, aby poświęcić każdą naszą wolną chwilę na naukę. :> Nie żebym bardzo narzekała, ale chyba podzielacie mój ból.. :D

Miałam taki czas weny twórczej, którego skutkiem są  kwiecisto-koronkowe przedmioty wypełniające mój pokój. :D




Ślę Wam pokłady dobrej energii ♥

sobota, 10 października 2015

~ 507.

Hej! Dziś śmiałam się, że muszę stworzyć listę prezentów świątecznych, których nawet jeśli nie dostanę to zacznę na nie oszczędzać. :D Teraz już wiem co byłoby dla mnie idealne - lekarstwo na pamięć! Nie uwierzycie ile razy zwyczajnie zapomniałam(choć miałam czas) dodać posta, a przypominało się to dopiero, gdy zasypiałam. Śmieję się jednocześnie płacząc nad swoją bezsilnością. :D Dzisiejszego dnia rozpaczam nie po raz pierwszy. Planowałam sesję nowej biżuterii, ale przegrałam walkę ze światłem, tłami oraz kotem, który postanowił pobawić się bransoletkami. Muszę przestawić się na tryb zimowy w fotografii na bloga. To już nie to samo co latem, pogoda nie sprzyja. Mam nadzieję, że uda mi się to ogarnąć. Postaram się nie zarzucić Was zdjęciami, których będę się wstydzić. :D

Łapacz snów wzorowany na pracach Mitotito :
 



Nawiązując jeszcze do świąt. Przypomniała mi się ich atmosfera, gdy zajadałam się drożdżówką z jabłkami i cynamonem. Wiem, jeszcze dwa i pół miesiąca, ale rozmarzyłam się. :D

Całuję ♥

sobota, 3 października 2015

~ 506.

Hej! Mogłabym usprawiedliwiać nieobecność nawałem zajęć czy odrobina lenistwa w wolnych już chwilach, ale dobrze wiem, że Wy z pewnością macie podobnie, więc omińmy temat. ;) Ten do którego przejdę wcale nie jest przyjemniejszy, a dotyczy ludzi, których często uważam za bliskich. Dwulicowość. Jest to wada trudna do rozgryzienia, niełatwo się z nią pogodzić. Chciałabym otaczać się dobrymi ludźmi. Bywa jednak, że ten pozornie dobry człowiek okazuje się zakłamany. Ciężko mi pojąć co kieruje takimi osobami. Wydawałoby się, że wasze relacje są w porządku, że możecie sobie zaufać. Nawet, gdy zdarzają się kłótnie, dajecie radę je zażegnać. Aż dochodzi do nieprzyjemnych sytuacji kiedy kłamstwa zaczynają wychodzić na jaw. I robi się ciężko. Pomimo całej sympatii, nie dajesz rady żyć z takim człowiekiem w zgodzie. Nie chcesz być oszukiwany oraz zastanawiać się za każdym razem czy to prawdziwa twarz tej osoby. Jedynym wyjściem jest odizolowanie się od tak chorej sytuacji. I nawet można się z tym pogodzić, żyć dalej, bo to nie było warte smutku. Gorzej, gdy wspólni znajomi na to nie pozwalają. Mam wielką nadzieję, że Was to nie spotkało oraz że w przyszłości na mojej drodze tacy ludzie się nie pojawią.

Brakowało tu czegoś Potterowego, dlatego dziś Insygnia w błękicie :




Życzę Wam chwili wytchnienia ♥

sobota, 26 września 2015

~ 505.

Hej! Podczas, gdy inni chorowali ja czułam się świetnie. Myślałam, że tym razem uda mi się ominąć przeziębienie, ale wreszcie mnie dopadło. Dlatego mój przedłużony od wczoraj weekend spędzam dosyć leniwie nadrabiając zaległości serialowe, książkowe czy przeglądając stos czasopism. A one inspirują mnie do sięgnięcia po nowe tematyki literackie, spróbowania nowych seriali oraz do małego poeksperymentowania z moim stylem. Na więcej przy obecnym stanie zdrowotnym na razie mnie nie stać, a i tak mam nadzieję, że za bardzo nie majaczę. :D A nie! Myślę jeszcze o jakimś rozdaniu lub ambitniejszym konkursie dla Was. Z realizacją trochę jeszcze poczekam, ale może macie jakieś ciekawe pomysły(chociażby na nagrody :))?

Żółty daje tak wiele energii. Sięgajmy po nią jak najczęściej!



Miłego wieczoru ♥

środa, 23 września 2015

~ 504.

Hej! Wciągnięta w wir nauki, z którą, o dziwo, daję radę, wiele zajęć oraz milion planów z dziewczynami nawet nie spostrzegłam, że właśnie kończy się lato. To samo lato, które w tym roku tak pokochałam. Dało mi niesamowitą energię, trochę do myślenia i czuję, że pozostanie jeszcze ze mną na dłużej. Żegnam je nie ze smutkiem, lecz z wdzięcznością gotowa na to co przyniesie jesień. Wymyśliłam sobie mały cel w życiu, trzymam się go lub chociaż wyobrażam, że udało mi się go osiągnąć. Nie przeszkadza mi nawet matematyka. I to że poranki są tak zimne. Oraz to, że trzeba wcześnie opuszczać łóżko, by wyjść na ten ziąb. Proszę nie zwracać uwagi na moje narzekania po kolejnym nawale sprawdzianów. Ostatecznie życie musi być barwne, nawet jeśli tych kolorów ma dodawać odrobina marudzenia. :D

Przejdźmy od tej czczej gadaniny do konkretów. Bransoletka w szaro-różowej kolorystyce :




Szkoła chyba daje Wam w kość, a widzę to po słabej aktywności na Waszych blogach. Nie wspominając o statystykach u mnie. :D Kochani, nie dajcie się!

Pięknej jesieni ♥