piątek, 1 sierpnia 2014

~ 378.

Hej! Myślę, że wiecie jaki dziś dzień. I nie chodzi wcale o piątek czy początek miesiąca. Obchodzimy wyjątkową rocznicę. To 70 lat temu wybuchło Powstanie. Można sobie pomyśleć: to mnie nie obchodzi, to mnie nie dotyczy. Tak łatwiej. Ale czy nie warto pamiętać o czymś tak ważnym? W końcu jesteśmy Polakami i to wszystko było poniekąd dla nas. Nie można zapomnieć o tych ludziach. O tych, którzy przeżyli oraz tych, którzy zmarli. Sama nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji i mam nadzieję, że się w niej nigdy nie znajdę. Nie mam pojęcia czy podjęłabym walkę czy po prostu uciekła. A przecież większość z powstańców była w moim wieku. Bez wahania ruszyli do obrony swojej stolicy. Byli tacy młodzi, pełni nadziei i wiary w lepszą przyszłość, a życie ich nie oszczędziło. Czy byliby zadowoleni z obecnej Polski? Nie chcę tym tekstem zaciągnąć Was wszystkich do wojska, nie chcę abyście stali się wielkimi patriotami. Chciałam tylko wyrazić swoje zdanie, jeśli Was to nie zainteresuje, zrozumiem. Myślę, że jednak warto przemyśleć co się stało te 70 lat temu. I nigdy o tym nie zapomnieć.

Podążajmy za marzeniami :




Zastanawiam się nad zorganizowaniem małego rozdania, w którym do wygrania byłaby moja biżuteria. Dobry pomysł? Co proponujecie na nagrody - prace z modeliny czy inną biżuterię? A może zestawy do wyboru? ; )

Pozdrawiam ♥

środa, 30 lipca 2014

~ 377.

Hej! Jedzenie jest moją pasją, to ono nadaje mojemu życiu sens(znajomi wiedzą). Niektórzy mówią, że jem raz dziennie - od rana do wieczora. Szkoda tylko, że sama nie potrafię stworzyć nic pysznego. Talentem do gotowania nie zostałam obdarzona. Nie licząc dań takich jak pizza, makaron z przeróżnymi dodatkami, kanapki czy ciasto od czasu do czasu, nic więcej nie przyrządzę. A i przy tym pojawiają się problemy. Kiedyś myślałam, że zostanę kucharką. W końcu jaka może być trudność w gotowaniu? Teraz widzę, że jest. :D Nie wyobrażam sobie jakbym funkcjonowała bez posiłków mojej mamy. Albo wyobrażam. Żyłabym kanapkami i daniami ekspresowymi. Koszmarna wizja. A jak Wy się czujecie w kuchni? A, początku tekstu nie bierzcie całkiem serio. ;D

Naszyjnik i pierścionek w cudnych oprawach z jeszcze cudowniejszą Heleną Bonham Carter w środku :






W sierpniu szykują się dwa zloty fanów Harry'ego Pottera, w Bydgoszczy oraz na zamku w okolicach Opola. Na żadnym nie będę miała okazji gościć. :c Czemu podobnego spotkania nie zorganizują w mojej okolicy? A Wy wybieracie się na którąś z tych imprez?

Pozdrawiam ♥

poniedziałek, 28 lipca 2014

~ 376.

Hej! Te upały mnie wykończą. Oto jeden z powodów, dlaczego nie lubię lata. No bo czy da się funkcjonować, gdy temperatura wynosi ponad 30 stopni? Na szczęście są takie miejsca jak mój przyjemnie chłodny pokoik, z którego najchętniej w ciągu dnia bym nie wychodziła. Książka, film czy serial, biżuteria i można przeżyć. ; ) Po upałach najczęściej nadchodzą burze(o, to drugi powód). Gdy widzę tworzące się na niebie ciemne chmury staram się jak najszybciej uciec do domu. Nie wyobrażam sobie jak można uwielbiać błyskawice, grzmoty i tego typu zjawiska. Mnie one przerażają!
Post miał być wczoraj, ale spędziłam dzień z dziewczynami, później zasiedziałyśmy się na grillu i tak wyszło. ; )

Otoczenie, nowo poznane rzeczy często mnie inspirują. Nie mogłoby w moim zbiorze zabraknąć biżuterii z Sherlockiem :





Pozdrawiam ♥

czwartek, 24 lipca 2014

~ 375.

Hej! Zasiadłam dziś do modeliny(sukces!). Wreszcie nabrałam chęci i weny. Pomyślałam, że może włączę sobie jakiś film czy serial, aby leciał w tle. Padło na Sherlocka. Wyszło na to, że więcej uwagi poświęciłam patrzeniu na ekran niż modelinie. Tak więc moje nowe twory na razie nie nadają się do zaprezentowania, za to oglądam już kolejny odcinek serialu. ; )
Kilka dni temu spotkało mnie coś niezwykle miłego. Dostałam list od jednej z moich czytelniczek. Nie wiecie jaki uśmiech gościł na mojej twarzy, gdy go czytałam. To niesamowite być docenionym przez właściwie nieznaną osobę. I choć w dzisiejszych czasach listy to może przeżytek, ja z chęcią odpisałam. Dla takich chwil naprawdę warto prowadzić bloga. : )

Buteleczka z zamkniętymi w środku chabrami, które uwielbiam :






Planuję zmiany wyglądu, więc jeśli kiedyś go nie poznacie to się nie martwcie. Obecny nieco mi się znudził, może Wam też. Myślę, że to dobry czas na odświeżenie. ; )

Pozdrawiam ♥

wtorek, 22 lipca 2014

~ 374.

Hej! Kolejna przerwa. I czyżby najdłuższa w historii tego bloga? Po ostatnim poście straciłam dostęp do internetu. W sobotę chciałam wypocząć po podróży. Na resztę dni już nie mam wytłumaczenia. Czasem sobie myślę, że albo wezmę się poważnie za tego bloga albo.. Nie, nie chciałabym podejmować tak strasznych decyzji. Może przejdę do kwestii wyjazdu. Jestem bardzo zadowolona. Przez te kilka dni zaaklimatyzowałam się w nadmorskim miasteczku i świetnie spędziłam czas. Sporo chodziłam(i jeździłam, gdy zabrakło mi sił) po okolicy. Poznałam wiele nowych miejsc. Zdążyłam bardzo polubić jedną z restauracji. Niektóre rzeczy robiłam lub jadłam po raz pierwszy. Widziałam nie zawsze ciekawe widoki(plaża i te sprawy). Zjadłam pyszny zielony rosołek. Pierwszy raz w życiu zobaczyłam siebie grubą. Tak, byłam w muzeum iluzji. ; ) Poszłam na pewien niesamowity koncert. Udało mi się wybrać pociągiem na Hel. O, helskie foki są cudne! Widziałam latarnię, ale tylko z dołu. Z lenistwa(i lęku wysokości) nie weszłam na samą górę. Przekonałam się do gorącej kukurydzy. Zdążyłam się wykąpać w Bałtyku, gdy woda wreszcie przestała być lodowatą. Nie wiem jakim cudem, ale dałam się namówić na rejs statkiem. Wbrew pozorom dało się przeżyć i nie zatonęliśmy. Całkiem dobrze spędziłam ten tydzień i aż szkoda było rozstawać się tamtym miejscem. Tym bardziej, że po powrocie została niemiło zaskoczona niesamowitym upałem, którego nad morzem nie doświadczyliśmy. Wracając do tematu, myślę, że chciałabym jeszcze kiedyś wrócić do Władysławowa. ; )

Fioletowa kolorystyka i urocza baletnica :





Pozdrawiam usatysfakcjonowana z powodu 70 tyś. odsłon strony ♥